FRASOBLIWY ZNACZY ZAMYŚLONY

Opublikowano: 3.04.2019

FRASOBLIWY ZNACZY ZAMYŚLONY

Jezu Frasobliwy
na przekór wszystkim
bez parasola na deszczu
z gołymi kolanami
słaby bo bezstronny
nieśmiały jakbyś debiutował wierszem
z prośbą o prostotę
samotny bo spokrewniony ze światem
pewnie martwią Cię ludzie
którzy są jak katechizm
na każde pytanie
muszą mieć koniecznie odpowiedź
Jan Twardowski, Modlitwa

Chrystus Frasobliwy, tak charakterystyczny dla polskiej sztuki ludowej, to wizerunek umęczonego i zadumanego nad człowieczym losem Jezusa, siedzącego i podpierającego ręką głowę. I choć nazwa Chrystus Frasobliwy jest wersją najbardziej rozpowszechnioną, to również znane są jej odmiany lokalne: Święta Turbacyja (w Krakowskiem), Miłosierdzie (w Łowickiem), Jezus Starośliwy (na Śląsku) czy Płaczebóg (na Kaszubach).
Określenie „frasobliwy” brzmi dzisiaj nieco archaicznie, ale przecież nadal stosuje się jego przeciwstawienie - „niefrasobliwy” na oznaczenie kogoś nieskłonnego do martwienia się, bagatelizującego trudności, beztroskiego, a nawet bezmyślnego. Dlatego też, możemy „frasobliwym” nazwać kogoś, kto chce być odpowiedzialnym za siebie i innych, kto jest dociekliwy w pytaniu o sens życia, kto zamyśla się nad światem.
Nawet bez bliższej znajomości tradycyjnej kultury ludowej trudno jest wciąż wyobrazić sobie krajobraz polski bez przydrożnych kapliczek, również tych z postacią frasobliwego Chrystusa. Jego obecność tak silnie wrosła w nasz pejzaż kulturowy i religijny, że nadal temat ten chętnie podejmowany jest przez twórców stając się wręcz swoistym emblematem polskiej sztuki ludowej. Symbolicznym uznaniem jej wartości dla kultury polskiej było zaproszenie w 1935 roku znanego rzeźbiarza ludowego Jędrzeja Wowro na centralne dożynki w Spale i wręczenie przez niego wyrzeźbionej w drewnie figury Chrystusa Frasobliwego prezydentowi Ignacemu Mościckiemu z przeznaczeniem jej na ołtarz polowy.
Sam motyw Chrystusa Frasobliwego, choć w Polsce upowszechniony dopiero w latach międzywojennych, sięga swoją historią do odległych czasów europejskiego średniowiecza. Ten typ ikonograficzny narodził się pod koniec XIV wieku pod wpływem rozwijającej się nowoczesnej pobożności pasyjnej zwróconej ku Jezusowi jako cierpiącemu człowiekowi. Poznanie człowieczeństwa Chrystusa prowadzić miało do poznania samego Boga. Wizerunki Chrystusa bolejącego spopularyzowane w renesansie włączano w Kościele katolickim do nabożeństw wielkopostnych symbolicznie odtwarzających drogę Jezusa na Golgotę zwanych Drogą Krzyżową. Jednakże, gdy w XVII wieku ustalano kanon czternastu stacji Drogi Krzyżowej, motyw zadumanego siedzącego Chrystusa nie znalazł w nim miejsca. Mimo to, przetrwał jednak aż do dzisiaj we wrażliwości sakralnej kultury ludowej, a tym samym w etnograficznych zbiorach polskich muzeów, których jednym z przedstawicieli jest Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim.
Obecnie jeszcze, tu i ówdzie, pobrzmiewa interpretacja, że oto Chrystus frasuje się nad ciężką dolą chłopa. Oprócz niej współistnieje również w polskiej tradycji wersja odwołująca się do religijnego kontekstu znaczenia frasobliwego Chrystusa jako Jezusa, który zapłakał nad Jerozolimą, czyli nad całą ludzkością.
W wyobraźni ludowej Jezus rozumiejący człowiecze biedy ocali ludzkość okazując swoje miłosierdzie. Frasobliwy jako wizerunek dewocyjny miał pobudzać do osobistej modlitwy i bardziej emocjonalnego przeżycia. Nie tylko my patrzymy na Świątka, ale i On patrzy na nas. Jego spojrzenie wydobywa z nas – jak twierdził Józef Tischner – „nieoczekiwane uczucia, nastroje, myśli. Kto się spieszy, pyta, gdzie się spieszy i po co. Kto się gniewa, staje naprzeciw swego gniewu i pyta: po co ?”. Dotykające zamyślenie Chrystusa Frasobliwego rozbudza w nas bardziej pytania, niż udziela nam gotowych odpowiedzi…

dr Robert Dzięcielski

Wystawa „Refleksyjnie… Chrystus frasobliwy w zbiorach Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim”  prezentuje rzeźby Chrystusa frasobliwego znajdujące się w zbiorach działu etnograficznego, wykonane przez rodzimych rzeźbiarzy: Antoniego Barana, Mieczysława Żeglińskiego, Mieczysława Włodarskiego, Władysława Ziętka i Antoniego Zięby.
Na  szczególną uwagę zasługuje zabytek z 1863 roku – rzeźba autorstwa Kazubińskiego vel Kaszubińskiego z Koźmina. Dopełnieniem ekspozycji jest obraz Udręczony z 1993 roku, autorstwa Ryszarda Kustrzyńskiego. Całość uzupełniają wiersze i cytaty poświęcone „Frasobliwemu”.

fraso.jpg